Aż do godziny 12-tej, na Airshow wydaje się, że dzieje się niewiele. Nie ma pokazów potężnych maszyn bojowych, na niebie królują ciche, niezbyt głośno warczące samoloty, lub zupełnie bezgłośne, jak szybowce. Jednak blok ten wcale nie jest mało ciekawy, wręcz przeciwnie! Wystarczy przypomnieć sobie, pokaz „Żelaznego” wspólnie z szybowcem, i „mijankę” widoczną na jednym ze zdjęć. Oprócz tego można zobaczyć wiele innych ciekawych maszyn, w spokoju zająć dobre miejsca na płycie lotniska, które im później tym bardziej jest zatłoczone. Wystarczy przyjść wcześnie rano, zanim o godz. 8-ej zostaną otworzone bramki, by wejść jak najwcześniej, i chłonąć cały szoł, od samego początku! Tak tak, prawdziwemu fanowi Airshow, porannego bloku nie trzeba wcale zachwalać, on na pewno na nim był, i wszystko od samego początku widział!